Mija stare, idzie nowe

Jeszcze nie ucichły noworoczne fajerwerki, wielu z nas kończy jeszcze dojadanie świątecznych pierogów (oczywiście jeśli obchodziliście Chiński Nowy Rok 😛 ), więc to dość dobry czas, żeby podsumować miniony Rok Psa i pokusić się o zabawę w przewidywanie przyszłości, jak może wyglądać rynek technologiczny w Roku Świni.

Płatności mobilne: Alipay i WeChat Pay

Zaczynamy mocno, bo w tej dziedzinie już od kilku lat liderzy pozostają bez zmian. Chodzi oczywiście o płatności mobilne i Alipay, zarządzane przez Alibaba’s Fintech Affiliate Ant Financial, oraz WeChat Pay, opracowane przez Tencent. W czasie Chińskiego Nowego Roku, WeChat oprócz pisania wiadomości tekstowych, służy również do wysyłania sobie tzw. Hong Bao, czyli czerwonych kopert. Są to wirtualne mikroprzelewy wysyłane przez jednego użytkownika do drugiego. Na polskim rynku funkcjonuje przynajmniej kilka zewnętrznych aplikacji, które umożliwiają przesyłanie sobie drobnych sum pieniędzy, jednak do tej pory nie zyskały takiej popularności jak Hong Bao w środowisku WeChat. Aplikacje z których korzystamy w Polsce nie zostały zintegrowane jeszcze z żadnym popularnym komunikatorem. W Chinach wysyłane mikroprzelewy, również służą jako jedne z wielu metod płacenia. 

WeChat w swoich płatnościach korzysta jeszcze z jednej technologii, mianowicie kodów szybkiego reagowania (QR), która całkowicie zrewolucjonizowała płatności mobilne w Chinach. Kody QR zostały pierwotnie opracowane w Japonii w 1994 r. dla przemysłu motoryzacyjnego i później dostosowane przez Alipay. Jednak bardzo chłonny chiński rynek, bardzo szybko upowszechnił tę metodę. Ograniczone wykorzystanie kart kredytowych i debetowych przyspieszyło rozwój mobilnych płatności w całym kraju. A ze względu na stosunkowo wysokie koszty inwestycji w terminal płatniczy obsługujący technologię NFC, kody QR są stosowane przez praktycznie wszystkich, to, w połączeniu ze scentralizowaną naturą ekosystemów Alibaby i Tencenta, szybko pomnożyło oddziaływanie Alipay i WeChat Pay za pośrednictwem odpowiednio e-commerce i mediów społecznościowych. Co z tego wynikło? Mianowicie przedsiębiorstwa od sklepów komputerowych, punktów usługowych czy chociażby stoiska z żywnością na targu, musiały podążać za rozwojem technologicznym, w przeciwnym razie na zawsze by pozostały w tyle. Wygrała ta pierwsza opcja: Dane z iResearch Consulting Group pokazują, że płatności mobilne (jedynie przy użyciu metody skanowania kodów QR) w Chinach w 2018 r. osiągnęły już poziom ponad 200 trylionów juanów. Jak donosi Forrester Research jest to znacznie więcej niż amerykański rynek płatności mobilnych.

Czytaj więcej: Raport o WeChat

W ciągu ostatnich trzech lat Alipay i WeChat Pay umożliwiły 98,3% chińskich konsumentom – w tym na obszarach wiejskich – przejście bezpośrednio z gotówki na płatności mobilne przy użyciu smartfonu. W przyszłości Alibaba i Tencent planują rozwijać technologię QR i strategicznie wchodzić na rynki krajów rozwijających się, gdzie konsumenci mają mniejszy dostęp do kart kredytowych i innych tradycyjnych usług bankowych (podobnie jak to jeszcze do niedawna było w Chinach). Jeśli innowacja jest procesem przekształcania pomysłów w wyniki, model niemal bezgotówkowych transakcji w Chinach ostatecznie pozwolił jej właśnie zdobyć określenie gospodarki innowacyjnej.

Rynek jedzenia: Hema Food

Ponieważ handel elektroniczny wciąż się rozwija, coraz ważniejsza staje się kwestia łączenia handlu cyfrowego i tradycyjnego. Wiele osób uważa, że ​​idealny stan połączenia tych dwóch światów przyjdzie w formie zintegrowanego procesu, który zapewni konsumentom bezproblemowe doświadczenie, umożliwiając jednocześnie firmom optymalizację operacji cyfrowych i tych fizycznych. Ta przyszłość wydawała się do niedawna nieuchwytna.

W przypadku rynku spożywczego również Alibaba pokazała czym w obecnych czasach można jeszcze zaskoczyć klienta. Podjęto próbę  “nowej odsłony sprzedaży detalicznej” – otwierając markety Hema Fresh. To co udało się Hema Fresh robi wrażenie. Łącząc kody kreskowe produktów z aplikacją mobilną, Hema Fresh pozwala konsumentom weryfikować produkty już podczas zakupów w sklepach. Kupujący mogą śledzić pochodzenie produktu, czas jego dostawy do sklepu, a także zobaczyć inne informacje (chociażby o wartościach odżywczych produktów). Natomiast sama aplikacja może polecać również przepisy i produkty podobne. Dane pochodzące z transakcji bezgotówkowych umożliwiają dalszą personalizację propozycji dla użytkownika.

Fizyczny aspekt obejmuje opcję “jedz-tam-gdzie-kupujesz”, w której klienci mogą wybrać świeże owoce morza (co jest bardzo ważne w kulturze chińskiej). Jedzenie jest bardzo szybko gotowe i możliwe do spożycia przez klientów w jadalni Hema, która znajduje się w halach supermarketów. A za wszystko możemy również zapłacić metodą… rozpoznawania twarzy.

Żeby tego było mało, to sklepy Hema działają jako centra realizacji zamówień dla kupujących online, którzy mogą odebrać swoje zamówienia w ciągu 30 minut! od złożenia zamówienia.

Obecnie w Chinach jest ponad 60 salonów Hema. W informacji prasowej Alibaba, Hou Yi, dyrektor generalny Hema, powiedział, że ma nadzieję, że “jak model stanie się bardziej stabilny, to będzie mógł być udostępniany innym tradycyjnym sprzedawcom detalicznym, aby pomóc im w transformacji w erze cyfrowej”.

Mobilność: Didi Chuxing

Mówi się, że Didi Chuxing (“DiDi”), największa na świecie wypożyczalnia samochodów, powstała przez frustrację ludzi stojących w korkach. DiDi ma na celu “ponowne zdefiniowanie przyszłości mobilnej” poprzez wykorzystanie Big Data i AI, tak aby pomóc rozwiązać problem, który jest charakterystyczny dla wielu chińskich miast – przeludnienie. Podczas gdy Uber i Lyft dominują głównie w USA, sama skala i rozmiar DiDi jest nieporównywalnie większy. Zgodnie z najnowszymi artykułami Reuters i Wired, serwis ma 550 milionów użytkowników w ponad 400 miastach w Chinach, dostarczając ponad 30 milionów przejazdów dziennie. Dzienne przejazdy Ubera szacuje się na 15 milionów, podczas gdy Lyft jedynie na milion.

Żeby osiągnąć taką pozycję na chińskim rynku DiDi musiało najpierw bronić się przed wejściem do Chin Ubera. Po kosztownym pojedynku dwóch firm, Uber China opuścił Państwo Środka i został przejęty przez DiDi w 2016 roku. Prezes DiDi, Jean Liu, woli myśleć o tym jako o partnerstwie, niż o zwycięstwie. W Chinach DiDi wykorzystuje zlokalizowane dane, aby poprawić problemy z ruchem dzięki predykcyjnym modelom dyspozytorskim, a także współpracując z lokalną policją drogową w większych miastach. Chcąc nie tylko skupić się na ruchu samochodowym, DiDi zintegrował usługi związane z lokalizacją rowerów, jazdą autobusami, jazdą próbną szkół nauki jazdy i wypożyczeniem samochodów, dzięki czemu użytkownicy mogą uzyskać dostęp do wszystkich swoich potrzeb związanych z transportem na platformie typu one-stop-shop. Obecnie DiDi planuje podbić swoją aplikacją świat. Ktoś chciałby się pokusić o przewidywania czy i kiedy wejdzie do Polski?

A co w przyszłości?

Tych kilka przykładów niech posłuży za krótkie podsumowanie Roku Psa, który przyniósł duży i dynamiczny rozwój technologii w Państwie Środka. Nowa generacja technologiczna będzie (być może już w Roku Świni) zasilana głównie przez sieci 5G i sztuczną inteligencję. Społeczność międzynarodowa przewiduje, że pierwsza światowa potęga, która zrozumie, udoskonali i wprowadzi na globalną skalę którejkolwiek z tych technologii będzie miała ogromny wpływ na to, jak będziemy żyć w przyszłości. Początki budowy sieci 5G są bardzo medialne i możemy je obserwować poprzez wszelkie spory pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Za najbardziej rozpoznawany przykład niech posłuży afera związana z rzekomymi podsłuchami sieci Huawei.

Chiny doskonale zdają sobie z tego sprawę. Już w lipcu 2017 roku, dokument wydany przez Chińską Radę Państwa został przekazany do wiadomości publicznej, a znalazło się w nim m.in. to w jaki sposób Chiny mają zmierzać w kierunku stania się liderem w AI od 2030 roku! Chińska mapa drogowa AI 2030 nie jest odizolowana od sektora technologicznego; jest to projekt ponad miejsce we wszystkich sektorach, a organizacje rządowe takie jak Ministerstwo Nauki, Edukacji czy Technologii podejmują nowe inicjatywy cały czas. Rozwój różnego rodzaju centrów badań nad AI i technologią blockchain, chociażby nowootwarte centrum rozwoju Blockchain w Hangzhou, pokazuje, że Chinom bardzo zależy na szybkim nadrabianiu zaległości technologicznych.

Praktyka skupiania się wokół wspólnego celu jest zakorzeniona w tradycyjnych chińskich wartościach, zwłaszcza w koncepcji harmonii. Harmonia niekoniecznie oznacza jednolitość; chodzi o zachęcanie do współistnienia, przy jednoczesnym poszanowaniu różnorodności i wspieraniu obopólnie korzystnej współpracy. Jeszcze niedawno Harmonia (Hexie) była nazwą operacyjną kolei szybkich prędkości rozwijanych masowo w całych Chinach. Projekt został wprowadzony do realizacji na tak masową skalę za czasów prezydenta Hu Jintao. Obecny zdecydowano się na pójście o krok do przodu i zwiększenie prędkości niektórych pociągów. Ciągle rozwijana technologia, może w niedalekiej przyszłości wyprzeć przynajmniej niektóre połączenia lotnicze pomiędzy większymi miastami w Chinach, a jeśli uda się Chińczykom dobrze sprzedać produkt za granicą, to również w innych miejscach na Ziemi.

Tak pojmowana harmonia może w najbliższym czasie zrewolucjonizować nasz mikro- i makrokosmos. Coraz więcej firm (nie tylko tych największych technologicznych gigantów) inwestuje środki w rozwój branży IoT i inteligentnego domu. Ostatnio podpisane strategiczne partnerstwo pomiędzy IKEA i Xiaomi (Czytaj więcej i tej współpracy) ma dostarczyć do osób prywatnych jeszcze więcej inteligentnych urządzeń domowych sterowanych z poziomu chociażby naszego telefonu. Dzięki temu już teraz możemy włączyć kawę jadąc z pracy do domu, kontrolować włączenie światła i zasłon podczas naszego urlopu czy chociażby sterować smartfonem temperaturę światła w lampkach. Jakie jeszcze nowe rozwiązania w tym mikroświecie jakim jest nasz dom przyniesie Rok Świni? Przekonamy się niebawem.

Czytaj więcej: 10 chińskich satelitów nawigacyjnych BeiDou

Natomiast co istotne dla Chin mikrokosmos to za mało. Dążą do ekspansji na skalę makro. Udało im się w minionym roku uruchomić pierwsze na Ziemi (paradoks?) sztuczne słońce, które zostało rozgrzane do temperatury znacznie przewyższającej temperaturę słońca; wysłać sondę Chang’e na ciemną stronę Księżyca, skąd obecnie przesyła na Ziemię bardzo ciekawe zdjęcia; a także zbudować największy na świecie radioteleskop o wielkości porównywalnej z 30 boiskami piłkarskimi! Tak więc plany podboju kosmosu tej azjatyckiej potęgi wydają się mówić nam, że już w najbliższym czasie Kosmos to będzie kolejne pole bitwy technologicznej, w której Chiny będą chciały odnieść spektakularne zwycięstwo. A walka o Kosmos toczy się nie tylko pomiędzy USA i Chinami, ale również Indiami, Rosją, Japonią, Unią Europejską, i obiema Koreami. Niebawem do wyścigu może dołączyć również Australia. Zwycięstwo może przynieść wiele korzyści od prestiżu na arenie geopolitycznej i gospodarczej, poprzez możliwość rozwoju innowacyjnych technologii, aż po nowe odkrycia, które być może zmienią nasze życie tutaj na Ziemi. 

Ostatnio pisaliśmy o tym, że w najbliższym roku Chiny planują uruchomić wielki projekt satelitów nawigacyjnych Beidou (Wielka Niedźwiedzica), do 2020 roku planowane jest wylądowanie chińskiej sondy na Marsie, a do 2022 w przestrzeni kosmicznej ma się znaleźć chińska stacja kosmiczna. Wielce prawdopodobnym więc jest, że jeśli wszystko będzie rozwijało się w tak dynamicznym tempie, to pierwsze słowa wypowiedziane przez człowieka na Marsie, będą właśnie w języku chińskim. Czyżby Rok Świni był właśnie pod znakiem chińskiej ekspansji w Kosmosie?

©ChinyTech.pl