Czy nasze dzieci będą jeździć chińskimi samochodami?

Biorąc pod uwagę ilość przejmowanych przez spółki chińskie zachodnich koncernów motoryzacyjnych jak również liczbę chińskich firm produkujących elektryczne samochody (tak- część z nich nie wytrzymuje konkurencji i szybko znika z rynku), być może moglibyśmy pokusić się o rozważania czy następne nasze pokolenia będą jeździły chińskimi samochodami?

Rewolucja kulturalna z lat 60/70 XX wieku okaleczyła chińską gospodarkę, ale z czasem kraj zaczął stawać na nogi i otworzył swój rynek na świat. Dzięki temu Chiny miały dostęp do technologicznego “know-how” z zagranicy, który następnie chińskie firmy zaczęły szybko przyswajać. Według prawa, zagraniczni producenci samochodów mogli wejść na rynek Państwa Środka tylko pod warunkiem, że stworzą joint-venture z chińskim lokalnym partnerem. Dzisiaj, chińskie firmy współpracując na różnych zasadach z zagranicznymi firmami, zyskały wystarczającą wiedzę do samodzielnego funkcjonowania. Mają siłę i odpowiedni portfel do rywalizacji w świecie motoryzacyjnym.

Wywiad z Markiem Kamińskim: Podróż samochodem elektrycznym z Polski do Japonii

Jedynym ze sposobów wyprzedzenia swoich zagranicznych konkurentów, było postawienie praktycznie wszystkiego na jedną kartę, czyli na zupełnie nową technologię. Mowa o samochodach elektrycznych. W tym roku Chiny odpowiadały za ponad 20% światowej sprzedaży pojazdów elektrycznych. Co chyba nikogo nie zaskoczy – ta liczba bardzo szybko rośnie.

Dodatkowo, należy podkreślić, że chiński rząd bardzo aktywnie promuje przejście ze spalinowych silników na elektryczne. Więcej, chyba nie ma takiego kraju na świecie, który w tak szybki sposób modernizuje swój rynek motoryzacyjny. Pamiętajmy również o chińskim planie “Made in China 2025”, w którym jednym z 10 filarów jest właśnie rozwój branży z innowacyjnych technologii. W związku z tym, od 2013 r., w Chinach uruchomiono ponad 500 firm produkujących pojazdy elektryczne.

Warto także wspomnieć o prawie obowiązującym m.in. w Pekinie, parzystych i nieparzystych numerach tablic rejestracyjnych (to rozwiązanie znane jest nam również z niektórych miast w Europie). W dużych chińskich miastach zasada ta działa następująco: tablice rejestracyjne z 1 i 6 na końcu mogą jeździć w poniedziałek, z 2 i 7 we wtorek, z 3 i 8 w środę, z 4 i 9 w czwartek a z 5 i 0 w piątek (w weekend – prawo traci moc, ulicami miasta mogą jeździć wszyscy). Musimy zdać sobie również sprawę z tego, że zdobycie tablic rejestracyjnych do samochodów z silnikiem spalinowym w dużych metropoliach często wiąże się z wieloletnim czekaniem (liczba tablic rejestracyjnych wydawanych każdego roku jest ściśle ograniczona). Dlatego, rząd chiński – zachęcając do kupowania samochodów elektrycznych – wdrożył prawo, które pozwala kierowcom samochodów elektrycznych jeździć codziennie, nie zważając na numery parzyste czy nieparzyste na swoich tablicach rejestracyjnych. Takie działania mają na celu walkę z zanieczyszczeniami powietrza powodowanymi nadmierną emisją spalin.

Więcej o samochodach elektrycznych: Chiński startup NIO, mierzy siły 

Chiny zdają sobie sprawę, że nie mogą być uzależnione od paliw kopalnych, ponieważ – mówiąc kolokwialnie – zadławią się własnymi oparami. W Chinach, rzeczywiście jesteśmy świadkami błyskawicznej zmiany strategii tradycyjnych producentów samochodów. Wielu z nich obecnie opiera swoją globalną strategię na elektryfikacji, a dynamika tych przemian jest imponująca. Jak wiemy, ta branża była zawsze zdominowana przez Japonię, Europę i Stany Zjednoczone, ale w tej chwili wydaje się, że środek ciężkości przesuwa się bardzo szybko w kierunku Państwa Środka.

 *Według niektórych źródeł chiński rynek samochodów elektrycznych jest tak dynamiczny tylko dzięki rządowym dotacjom. Nie jest jasne, czy chińscy gracze mogliby przetrwać bez tych subwencji (Pekin rozpoczął program subsydiów w 2010 r. Dotacje zakończą się w 2020 r., ale już dziś rząd zaczął podnosić wymagania aby je uzyskać).

*Od 2018 r. chiński producent samochodów – firma NIO – jest notowany na giełdzie w Nowym Jorku.

*Tesla rozpoczęła sprzedaż samochodów w Chinach w 2013 r. Posiada tam 35 centrów sprzedaży i około 1200 stacji ładowania. W zeszłym roku sprzedali około 20 000 samochodów, a obecnie otwierają megafabrykę pod Szanghajem.

©ChinyTech.pl 2019