Kontrowersyjna walka z HIV/AIDS

W ostatnich dniach świat obiegła przełomowa wiadomość, że chiński naukowiec – prof. He Jiankui zmodyfikował ludzki genom. Naukowiec twierdzi, iż dokonał modyfikacji genetycznych u embrionów, które zostały zaimplantowane u siedmiu par z których ojciec jest HIV-pozytywny, matka HIV-negatywna. Kontrowersyjny eksperyment miał na celu wytworzenie wrodzonej odporności na wirusa HIV u ludzi.

He Jiankui, naukowiec z Southern University of Science and Technology z Shenzhen twierdzi, iż zmienił embriony kilku par, które były poddawane leczeniu niepłodności, i jak dotąd doszło do przynajmniej jednej ciąży. Lulu i Nana, bo tak mają się nazywać bliźniaczki, już podobno się narodziły. Profesor He w trakcie drugiej edycji Światowego Szczytu Modyfikacji Ludzkiego Genomu w Hongkongu, powiedział, że jego celem nie jest walka z wrodzonymi chorobami bądź stworzenie technologii umożliwiającej tworzenie ludzi „na zamówienie” zgodnie z oczekiwaniami rodziców, ale wytworzenie odporności organizmu ludzkiego na HIV i AIDS od narodzin. Jednak jego badania nie zostały zweryfikowane przez niezależne jednostki badawcze, bądź opublikowane w jakimkolwiek czasopiśmie naukowym, co uniemożliwia innym badaczom zweryfikowanie wyników poprzez niezależne eksperymenty. Wyniki jego badań wyciekły przypadkowo po opublikowaniu filmu, w którym, opowiada on o bliźniaczej parze.

Chińska Narodowa Komisja Zdrowia (NHC) 26 listopada wydała oświadczenie w którym to odpowiada na coraz większe zainteresowanie tematem przez media. Podtrzymuje w nim, że przywiązuje wielką wagę do badań w zakresie modyfikacji ludzkiego genomu, ale zleciła już lokalnym urzędnikom i służbom ochrony zdrowia zbadanie i zweryfikowanie twierdzeń He Jiankai. Podtrzymano, że dochodzenie odbywa się zgodnie z prawem i wyniki zostaną przedstawione opinii publicznej niezwłocznie po ich uzyskaniu.

NHC nie jest jednak jedynym organem badającym roszczenia dotyczące modyfikowania genów. Rada Ekspertów ds. Etyki Medycznej w Shenzhen powiedziała, że zbada projekt, ponieważ jego rzekomi sponsorzy nie przedłożyli odpowiednich dokumentów aplikując o granty medyczne. Oprócz uwag ze strony organów regulacyjnych, badania He przyciągnęły uwagę innych naukowców z całego świata. Ponad 120 naukowców wydało wspólne oświadczenie potępiające jego badania i nawołujące do zaprzestania modyfikacji genów u embrionów. Do tej pory badania nad modyfikacją genomu przy użyciu technologii Crispr-Cas9, odbywały się jedynie na komórkach somatycznych u osób dorosłych, a co za tym idzie zmiany te nie były przekazywane na kolejne pokolenia. Dodatkowo dotychczasowe badania były przeprowadzane na grupie osób, które woluntarystycznie brały w nich udział. Oświadczenie podpisała grupa badaczy z m.in. Uniwersytetu Fudan w Szanghaju, Xiamen University, Uniwersytetu Jiaotong w Szanghaju, Uniwersytetu Tsinghua i Uniwersytetu Chongqing. Potwierdzili oni również, że technologia Crispr-Cas9, której He Jiankui użył do modyfikacji genów embrionów, jest obecnie dość powszechnie używana, jednak użycie jej do modyfikacji genotypu embrionów wiąże się z wielkim ryzykiem i niemożliwymi do przewidzenia konsekwencjami etycznymi. Grupa również zaznaczyła, że chińscy urzędnicy do powinni wprowadzić surowsze przepisy, tak aby zapewnić, że modyfikacja genów odbywa się bezpiecznie i w ramach ścisłych ram etycznych.

Co ważne, badania He Jiankai wedle wielu badaczy prowadzą do zapędzenia ludzkości w ślepy zaułek. Zarzuty wobec jego postępowania oprócz kwestii etyczno-moralnych dotyczą również m.in. zasadności ich prowadzenia ze względu na ewentualne nikłe pozytywne efekty. Embrionalne modyfikacje genetyczne nie eliminują obecnego w świecie wirus HIV. Obecny stan wiedzy i zaawansowania prac nad lekami antyretrowirusowymi na HIV/AIDS pozwala w wielu przypadkach wyeliminować wystarczającą ilość komórek wirusa z organizmu nosiciela, ażeby nie przenosił on ich na innych nawet w czasie stosunku seksualnego. Tak stan określany jest jako “niewykrywalny czyli nietransmitowalny”.  Jednak oprócz leczenia farmakologicznego, metodą, która praktycznie uniemożliwia transmisję wirusa jest stosowanie prezerwatyw. Być może warto więc większy nacisk kłaść na odpowiednią edukację.

Pamiętajmy, że wirus HIV najłatwiej przenosi się poprzez ryzykowne, niezabezpieczone kontakty seksualne i bezpośredni kontakt z krwią nosiciela. Zwykły kontakt z osobami seropozytywnymi nie wiąże się z jakimkolwiek zagrożeniem przeniesienia infekcji.

Niemniej jednak, jeśli eksperymenty prowadzone przez prof. He zostaną potwierdzone, to abstrahując od oceny moralno-etycznej tych działań, będzie to historyczny moment w którym na świat przyszedł człowiek ze zmodyfikowanym genomem. Na efekty i konsekwencję takich działań dla przyszłości, będziemy musieli jednak jeszcze poczekać.

©