Drony. Gadżet, taksówka, kurier, broń?

“Podboje chińskich dronów”, tak chyba powinien brzmieć tytuł naszego artykułu. Dron lub quadrocopter, to statek powietrzny sterowany zdalnie/automatycznie, z grubsza bezzałogowy. Każde dziecko o nim marzy, a ceny podstawowych dronów-zabawek nie są aż tak wygórowane. Drony stosuje się również do wielu innych celów. Mogą spełniać funkcję kuriera, przemytnika, urządzenia do robienia pieknych ujęć filmowych, czy nawet…śmiertelnej broni. Przemysł dronów w Chinach rozwija się w oszałamiającym tempie. Rożnorodność tych maszyn jest tak wielka, że każdy amator znajdzie dla siebie model, który mu będzie odpowiadać.

To również cieszy profesjonalistów czy ogólnie rzecz biorąc…większość branż. Nowe technologie w dronach bowiem, pozwalają na zastosowanie innowacyjnych funkcji w przeróżnych okolicznościach i branżach gospodarczych. Ich wielofukncyjność sprawia, że można je wdrożyć w sferze publicznej (jako kurier np. w przemyśle medycznym/pierwszej pomocy), podczas różnych inspekcji czy w konkretnych celach komercyjnych. Pomińmy na razie sektor zbrojeniowy.

Wspomnijmy też “o Nim”. W 2016 r. podczas CES (największe na świecie targi elektroniki, które co roku odbywają się w Stanach Zjednoczonych) – pojawił się po raz pierwszy. Przyfruną z Państwa Środka, ale nie na własnych skrzydłach. Do Ameryki został wysłany samolotem. Zapakowany w skrzynie, w której “za Chiny ludowe” nigdy byśmy nie zgadli co jest. Na targach zrobił zamieszanie i pięknie sie zaprezentował. Pisały o nim wszystkie międzynarodowe media. Czym był? Stworzonym przez chińska firmę, prototypem jednoosobowego pasażerskiego drona (potrafi unieść 220 kg). Z wyglądu przypomina mały helikopter, ale jest napędzany czterema podwójnymi niezależnymi śmigłami. Filmy science fiction, w których przedstawiono podobne statki, przestały być aż tak fikcyjne i teraz oglądamy je chyba już bez wcześniejszych “technologicznych” emocji. Bowiem pasażerski dron nabrał rozpędu. I nie mówimy tu o szybkości – 140 km/h, którą podczas testów dron ten osiągnął. Podczas XIX zjazdu Komunistycznej Partii Chin w Pekinie (październik, 2017 r.), jednym z ważnych poruszanych tematów był innowacyjny transport. Dzisiaj już wiemy, że najwyższe szczebla władzy w Pekinie, pełnym sercem wspierają innowacyjne pomysły z sektora dronów. Chiński rząd widzi w tej branży przyszłość i ciekawe rozwiązania, które mógłby zastosować na wielu obszarach miejskich (i nie tylko). Liczne inwestycje w tej branży, z pewnością potwierdzają polityczne wsparcie tego przemysłu.

Dron pasażerski Ehang184

 

Od lat czekamy na zielonych przybyszy z kosmosu, którzy mieliby nauczyć nas “szybko latać” swoimi wypasionymi statkami rodem z Gwiezdnych Wojen. Okazuje się jednak, że oczy kierują się w stronę Chin, gdzie technologia jest równie interesująca co ta z “kosmosu”. Niedawno nawet zastępca burmistrza miasta gdzie powstał pasażerski dron (miasto Guangzhou), był jednym z ochotników, i już się na nim „przeleciał“. Mimo informacji, że obecnie można z niego korzystać (np. w Dubaju), pasażerski dron jest ciągle w fazie testowania, ale wszystko wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości ktoś z nas bedzie miał rzeczywistą mośliwość lotu tą chińką “kosmiczną kapsulą”. Może zwiedzając z lotu ptaka Wielki Mur? Kto wie. Według firmy, pasażerski dron początkowo ma być wykorzystywany w misjach ratunkowych podczas klęsk żywiołowych lub konfliktów zbrojnych.

Warto dodać również coś o polskich “niusach technologicznych” z tego sektora. Drony wykorzystywane są u nas zazwyczaj komercyjnie. Jednak okazuje sią również, że stanowią już wyposażenie naszej policji, straży pożarnej czy wojska. W niedalekiej przyszłości, drony zaczną w Polsce dostarczać nawet próbki medyczne. Z pewnością, wkrótce sektor rolniczy odryje wachlarz możliwości z użytkowania dronów, ale o tym następnym razem. Co należy podreślić, dziś większość modeli pochodzi z Państwa Środka, a polski rynek dronów jest wart ponad 250 milionów złotych (2015 r. – 164 mln zł; 2016 r. – ponad 200 mln zł). Warto odnotować, że według informacji taryfowej służb celnych, stawka celna na import dronów z Chin wynosi 0% (należy dodać 23% podatek VAT). Dodajmy jeszcze, że w Polsce już lata ponad 100 tysięcy różnych wielkości dronów.

©


Spodobał Ci się powyższy artykuł? Potrzebujesz wiecej dronowych informacji? Skontaktuj się z nami. Pomożemy. Zapraszamy do bezpośredniego kontaktu wszystkich zainteresowanych.

Zespół ChinyTech.pl