Chiny zostały Mistrzem Świata w Rosji 2018

Nie, nie w piłce nożnej, a w mistrzostwach sponsorowania samego mundialu. Od lat bowiem, chińskie korporacje stale i mocno inwestują w podobne imprezy sportowe. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – jest to intensywna promocja chińskich marek na świecie.

Mistrzostwa Świata w Rosji przyciągnęły przed telewizory dziesiątki milionów chińskich fanów piłki nożnej. Kibicowali oni swoim ulubionym piłkarzom takim jak Messi, Neymar i Ronaldo. Piłkarze ci, nie grali tylko i wyłącznie na murawie – dla chińskiej widowni, grali również w niezliczonych reklamach. Messi zachwalał mleko i jogurt pitny firmy Mengniu Group (to jeden z większych chińskich producentów produktów mlecznych), Neymar z kolej prezentował telefon komórkowy Oppo, a Ronaldo jeździł samochodem SUV wyprodukowanym przez firmę WEY.

 

W międzyczasie, podczas meczu, wszyscy fani piłki nożnej na świecie mogli zobaczyć duże i znane chińskie marki na reklamach wokół murawy. Niektórzy może nie wiedzą, ale produkty tych chińskich marek juz dziś mają setki milionów klientów na całym świecie. Pojawiły się tam logotypy sponsorów z Państwa Środka, w tym Wanda Group (konglomerat kontrolowany przez jednego z najbogatszych ludzi w Chinach), Vivo (producent telefonów komórkowych) i Hisense (jeden z większych chińskich producentów telewizorów). Żeby jeszcze inaczej to zobrazować, warto dodać że 7 z 19 sponsorów pochodzi z Państwa Środka. Wspomniana Wanda Group, zdobyła zloty medal i była jednym z większych sponsorów (ramię w ramię z Coca-Colą i Visą). Mengniu, Vivo i Hisense z kolej zdobyły srebrny medal w sponsorowaniu Mistrzostw (na podium stanął też McDonald i Budweiser). Bezprecedensowa obecność chińskich firm podczas Mistrzostw w Rosji, sygnalizuje plan i strategie zwiększenia ich obecności na świecie. Według niektórych źródeł, „Chiny” miały zainwestować jedną trzecią lub 835 milionów USD z łącznych wydatków na reklamę podczas mundialu. Trzeba przyznać, że jest to rzeczywiście spora sumka.

Ale to oczywiście nie koniec chińskiej aktywności. Dodajmy, że prawie 40 000 chińskich fanów wybrało się na mistrzostwa do Rosji. Co więcej – według niektórych doniesień – produkcja oficjalnej maskotki mundialu (wilk Zabivaka) została zlecona chińskiej fabryce. Chińskie firmy dostarczyły również m.in. centralne urządzenia klimatyzacyjne dla stadionu w Rosji, a jedna firma z miasta Shenzhen prawie zmonopolizowała dostawy oświetlenia LED.

Faktem jest, że czołowa chińska drużyna korporacyjno-sponsoringowa ponownie zakwalifikowała się do turnieju piłki nożnej i od razu stanęła na podium. Chińskie firmy wykorzystały swoją szansę w momencie, gdy niektóre z zachodnich firm wycofały się z umów sponsorskich po skandalu łapówkarskim w Fifie. W wyniku skandalu, Fifa zapraszała licznych chińskich sponsorów, i odwiedzała ich często w Państwie Środka. 

Pamietajmy jednak, że chińscy sponsorzy są nowi w tej branży. Właściwie momentem przełomowym były Igrzyska Olimpijskie w Pekinie (2008r.), kiedy to firma Lenovo (jeden z większych chińskich producentów m.in. komputerów) postanowiła zdobyć pozycję głównego sponsora imprezy. Od tej chwili chińskie marki widoczne są niemal podczas każdej większej imprezy, która związana jest ze sportem. Wiele chińskich firm próbowało szczęścia sponsorując wydarzenia sportowe, takie jak mecze NBA, zawody badmintona, w ping-ponga itp..

Pytanie, czy rzeczywiście „zachodnia” widownia zapamiętuje chińskie marki. Dobrym przykładem na pewno jest firma Hisense, która w 2016 r. została jednym z głównych sponsorów Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Wspomnijmy też o Yingli Green Energy, czyli jednej z największej na świecie firmie, która produkuje panele słoneczne. Była pierwszą chińską firmą, która sponsorowała finały mistrzostw świata (w RPA w 2010 r., a następnie cztery lata później w Brazylii). Pomogło im to zwiększyć świadomość marki na świecie. Jednak, według niektórych (bardzo) wstępnych przeprowadzonych opinii, fani mundialu w Rosji wydają się być lekko zdezorientowani nazwami reklamowanych firm, których raczej nie kojarzą. Z pewnością budowanie globalnej marki jest nie tylko kosztownym, ale i dosyć długim i trudnym procesem, a chińscy sponsorzy wciąż uczą się, jak docierać do nowych – niekoniecznie futbolowych – odbiorców. Warto dodać, że dobrze znana nam firma Kia Motors z Południowej Korei, swego czasu miała ten sam problem z rozpoznawaniem swojej marki na świecie, do czasu kiedy weszła w świat sponsoringu.

Chińskie firmy już szykują drużynę korporacyjno-sponsoringową na Puchar Świata, który odbędzie się w Katarze w 2022 r.. Szykują się również na następne Zimowe Igrzyska Olimpijskie, które będą organizowane w Chinach. Może jeszcze na koniec dodajmy, że Alibaba Group podpisała 12-letnią umowę na zostanie głównym sponsorem Igrzysk Olimpijskich. Zakładając, że taka tendencja utrzyma się, już nie długo nazwy firm takich jak Alibaba, Tencent, JD.com, Mengniu czy innych być może, będą rozpoznawalne tak samo jak znane nam wszystkim te „zachodnie”.

A skoro mowa o kampaniach reklamowych, przypomnijmy, że Robert Lewandowski od 2015 r. jest ambasadorem marki Huawei na naszym rynku.