Bezobsługowy, bezgotówkowy – bezproblemowy

Od czego tu rozpocząć? Może od smartfonów w Chinach, ponieważ sklepy bezobsługowe powstały dzięki nim. A może powinniśmy zacząć od usług płatności mobilnych, które opanowały ten kraj? Bez wątpienia te dwa tematy zasługują na oddzielne analizy, ale o tym już wkrótce! Zajmijmy się więc samą koncpecją sklepów bezobsługowych w Chinach.

W Państwie Środka – w ostatnim czasie – lawinowo pojawiają się nowe sklepy należące do chińskich firm technologicznych, w których nie spotkamy żadnego personelu, a płacąc wykorzystamy jedną z aplikacji płatności mobilnych (WeChat Pay lub Alipay) czy też kartę kredytową. By wejść do sklepu, najczęściej trzeba ściągnąć aplikację np. WeChat czy też TaoBao. Następnie klienci wybierają produkty, skanują ich kody QR i bez użycia gotówki “mobilnie” płacą za wszystko w samoobsługowym systemie. Nad bezpieczeństwem sklepu czuwają kamery, które sprawdzają czy klienci wynoszą tylko te produkty, za które zapłacili. Co stoi za tak szybkim wzrostem tego samoobsługowego przemysłu? Właściwie tylko jeden czynnik: chiński rynek jest gotowy i przygotowany na tego typu “futurystyczne” rozwiązania. Wysoka liczba użytkowników smartfonów, powszechne usługi płatności mobilnych, duża gęstość zaludnienia w miastach, coraz większa liczba osób dojeżdżających do pracy (ceniących sobie wygodę i wydajność) – sprawia, że Chiny stają się podatnym terenem dla inwestorów z przemysłu bezobsługowych sklepów.

Jednak nie oznacza to, że branża nie napotyka przeszkód. Podobnie jak w przypadku wypożyczalni rowerów (bike-sharing) sklepy stawały się łatwym łupem dla złodziei, czy były po prostu dewastowane. Okazuje się również, że mimo zalet dla inwestorów, które wiążą się z oszczędnościami na kosztach pracy, prowadzenie podobnych sklepów może być niestety mało opłacalne. Koszty związane z pracownikami to nie wszystko. Pamiętajmy, że aby stworzyć taki “sklepik z przyszłości”, musimy zainwestować w zaawansowaną technologię taką jak kamery, czujniki, czasami także urządzenia rozpoznawania twarzy (technologie RFID), płatności mobilne, system operacyjny oparty na sztucznej inteligencji itp. Wydaje się także, że sprzedaż produktów nie może być w pełni zastąpiona przez komputery. Co więcej, interakcje między ludźmi są istotną częścią handlu detalicznego. Klient, który wchodzi do sklepu, nie zawsze ma pojęcie co chce kupić lub jaki produkt jest dla niego odpowiedni. Tutaj istotny jest czynnik ludzki, który może tą “niewiedzę” łatwo zmienić. Doświadczony sprzedawca bowiem szybko zrozumie, czego delikwent potrzebuje, by następnie wskazać mu konkretny produkt. W sklepach bezosobowych brakuje tego elementu ludzkiej interakcji. Obecnie miejsca te mogą wykonywać tylko funkcje o niskiej wartości dodanej, takie jak wyświetlanie produktów i szybka realizacja transakcji. Wydaje się więc, że tradycyjne sklepy nie stanowią konkurencji dla tych miejsc obsługiwanych bez udziału sprzedawców. Są wyłącznie kolejną usługą w handlu detalicznym. Mimo wymienionych przeszkód na chińskim rynku, nadal widoczna jest tendencja wzrostowa. Inwestorzy nie poddają się i otwierają kolejne lokale samoobsługowe (o różnym profilu). Z pewnością nadal jest wiele do zrobienia, ale Chiny (szczególnie w dużych miastach), mają dobry fundament do szybkiego rozwoju w zakresie tego biznesu (np. firma Bingobox planuje otworzyć 5000 bezobsługowych sklepów detalicznych!).

Futurystyczna wizja zakupów bez udziału sprzedawców oraz bez gotówki staje się faktem. ChinyTech, przedstawiają listę wybranych sklepów, w których nigdy nie porozmawiamy z piękną ekspedientką lub przystojnym ekspedientem, a podczas zakupów z pewnością nie zaszeleścimy plikiem pieniędzy. Oto niektóre z nich:

Xiaoe Weidian

Czyli automatyczny bar z przekąskami. Działa obecnie w 10 miastach (w tym w Pekinie, Szanghaju, Guangzhou i Shenzhen). Posiadają tysiące mini-barów z przekąskami, najczęściej w punktach biurowych (np. w siedzibie Tencent, Baidu oraz Didi Chuxing). Ich głównymi odbiorcami są „białe kołnierzyki”. Firma twierdzi, że dzienna maksymalna wartość transakcji wynosi 200 000 RMB.

JD Daojia

Ich model sklepów skierowany jest głównie do partnerów biznesowych. W bezobsługowych sklepach sprzedają przekąski i produkty mleczne. Ich rozwiązania są dostępne w dużych korporacjach, takich jak Tencent, DHL, Pingan Financial Service oraz u siebie – w JD. Ich sklepy znajdziemy w największych chińskich miastach.

BingoBox

To kolejny całodobowy sklep bezobsługowy. Firma jest jednym z głównych graczy na chińskim rynku. Wykorzystują zaawansowaną technologię RFID (użycie fal radiowych do rozpoznawania twarzy i przedmiotów). Szczycą się również, że dzięki analizie danych dotyczących konsumpcji w ich sklepach, nigdy nie muszą się martwić o nadwyżkę podaży.

Bianlifeng

Ich odbiorcą jest bogaty klient. Starają się sprzedawać towary importowane. Bezobsługowe sklepy znajdziemy w centralnych obszarach biznesowych. Klienci mogą również zamawiać towary online i odbierać je później w sklepie (mają też dostawy do domów). Ostatnio firma ogłosiła jednak, że ma spore problemy finansowe i zmuszona jest do wycofania wielu swoich sklepów.

F5 Future Store

Obsługuje nowoczesne automaty. Mają ciekawy intefejs, na którym wyświetlają się zdjęcia produktów. Po dokonaniu wyboru, klikamy i przy pomocy płatności mobilnych płacimy za wybrany produkt.

Fxbox

To następna firma, która wykorzystuje zaawansowaną technologię do rozpoznawania twarzy i przedmiotów (RFID). Po zeskanowaniu twarzy lub kodu QR, wejdziemy do sklepu.

Xiaomai

Nastawiają się na sprzedaż wysokiej jakości produktów w Pekinie. Posiadają parę różnych profili bezobsługowych sklepów, np. piekarnię, przekąski etc. Spotkamy je przy wyjściu z metra oraz w dzielnicach biznesowych.

Tao Café

Należący do Alibaba Group. Ich bezobsługowe lokale to po prostu kawiarnie. Za prodkuty zapłacimy za pośrednictwem aplikacji Alipay.

Xingbianli

Bary z przekąskami, najczęściej znajdujące się w biurach. Zapewniają pracownikom biurowym napoje, ciastka i “zupki chińskie”. Również umożliwiają dokonywanie zakupów za pośrednictwem aplikacji WeChat Pay lub Alipay.

©